Praca za granicą – stres czy komfort?

Pieniądze szczęścia nie dają. Te słowa musiały chyba paść z ust prawdziwego miliardera. Prawie każdy człowiek marzy o pieniądzach, lecz nie o konkretnej sumie na bankowym koncie, tylko o wolności, stabilizacji i poczuciu bezpieczeństwa, jaką świadomość posiadania finansowej rezerwy zapewnia.

Pieniądze można zdobyć na wiele sposobów. Jednym przychodzi to łatwiej, a innym trudniej. Każdy wie, że aby się wzbogacić, należy pracować. Praca za granicą to najprostszy sposób, aby zarobić godną sumę. Jednak ktoś, kto nie był na takim wyjeździe, może tylko gdybać, jak to jest. Niektórym wydaję się, ze życie za granicą to bułka z masłem, bo skoro są pieniądze, to wszystko układa się bezproblemowo.

Kiedy masz pracę, jest dobrze – życie toczy się własnym rytmem. Nie zastanawiasz się zbytnio, czy to, co robisz, w pełni zaspokaja Twoje chęci rozwoju osobistego. Przez jakiś czas nie martwisz się o ambicje. Jedyne czego pragniesz, to komfort posiadania bezpieczeństwa materialnego. Zakup wakacyjnego wyjazdu, dobrej whiskey, czy samochodu – wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Masz mieszkanie, za które regularnie płacisz i życie toczy się własnym rytmem.

Kiedy nadchodzą życiowe zawirowania czy kryzysy, nagle odczuwasz totalny brak stabilizacji. Masz świadomość, że żyjesz na walizkach. Dzisiaj jesteś tu, a jutro możesz trafić gdzieś indziej i na pewno w żadnym z tych miejsc, nie będziesz się czuł jak u siebie. Zawsze obcy, zawsze z Polski. Wszystko staje na głowie, nie ma pracy, a zapas gotówki powoli się kończy, bo przecież żyłeś normalnie. Wówczas wyobraź sobie, że jesteś w miejscu z dala od domu, bliskich z rodziny oraz przyjaciół. Jesteś zupełnie sam w miejscu, którego nie znasz, w którym nie do końca możesz czuć się bezpiecznie. Jedyną osobą, na której możesz polegać, jesteś Ty – nikt poza tym. Każdy napotkany człowiek na pozór życzliwy, może okazać się potencjalnym zagrożeniem. Tak w telegraficznym skrócie można przedstawić życie za granicą.

Zawsze, kiedy pomyślisz sobie, że wyjeżdżają tylko ci słabsi, to postaw siebie na ich miejscu. W obcym kraju, z obcym językiem i siłą przetrwania. Zastanów się, czy Ty dałbyś radę rzucić wszystko i jechać w nieznane.